3.14.2014

Rozdział 7

~~~~~~~~~Oczami Nialla~~~~~~~~~

Kiedy tak staliśmy pod klubem, jakaś dziewczyna podeszła do Harrego i przywitała się z nim buziakiem w policzek. A inna do Liama i powtórzyła czynność poprzedniczki. Po chwili wiedziałem dlaczego...
-Hej Niall-podeszła do mnie Rose i mnie pprzytuliła. Byłem ostatnią osobą z którą dziewczyny się witały. Kiedy się cofneły objęły koleżankę na którą już wcześniej zwróciłem uwagę. Nagle ciszę przerwał głos Rose.
-Chłopaki to moja koleżanka,a kuzynka Jane. Ma na imię Alison.
-Hej-powiedziała swoim melodyjnym głosem.
-Część ja jestem Niall a to...
-Wiem kim jesteście. My wszystkie uwielbiamy waszą muzykę.
-Ej możemy dokończyć rozmowę w środku?? Chcę zacząć się bawić-no tak Zayna nic nie powstrzyma przed dobrą zabawą i alkocholem.
-To co którego z nas lubisz najbardziej??-spytał Lou.
-Nialla, ale ty jesteś moim drugim z kolei ulubieńcem.
-A mnie nikt nie lubi-powiedział Hazza udając smutek, na co Rose się zaśmiala, i szepcząc mu coś do ucha wyciągnęła go na parkiet. Po chwili można było obserwować jak tańczą,śmieją się i wygłupiają. Zazdrościłem im tego że pomimo że nie są ze sobą to dobrze się wspólnie bawią. Ja boję się zbliżyć do Alison,jej piękne brązowe włosy,szczupła sylwetka i piękne lekko zaróżowionę usta przyciągały uwagę, ale to jej charakter najbardziej mnie intrygował. Pogadaliśmy jeszczę chwilę, i zebrałem odwagę by w końcu się jej zapytać.
-Masz może ochotę zatańczyć??-spuściłen oczy i nerwowo ręką bawiłem się szklanką na stolę.
-Pewnie że chcę-moja radość była nie do opisania-Nialler??
-O co chodzi??
-Czy ty mnie nie lubisz albo się boisz?
-Nie... Skąd ten pomysł??
-Bo kiedy ja na ciebie patrzę, omijasz mój wzrok i zaczynasz sie denerwować.
-To nie powód... To dlatego że mi się tak jakby...-i w tym momencie Alison przeszła do Harrego, a ja tańczyłem z Rose.
-Niall, co jest??
-Nic, wszystko dobrze.
-Niall nie znam cię długo,ale nie umiesz kłamać-kurwa ma mnie,ale co ja poradzę??
-Bo właśnie miałem powiedzieć Alisonże mi się podoba, ale Hazz podmienił partnerki. A co z tobą??
-Mi się podoba Harry, ale ja mu tego nie powiem. To wielki Harry Styles, może mieć każdą, a ja?? Jestem tylko jedną z wielu uwielbiających go nastolatek. Nic na to nie poradzę. Ale ty powinieneś jej powiedzieć, napewno cię nie wyśmieje.-jej słowa były dla mnie ważne,ale nie wierzę w to co powiedziała. Boję się że Harry ją zrani,ale ja mu to powiem. Niech uważa na to co robi, bo dziewczynysą delikatne. Razem z Rose wróciłem do stolika.
-Dziękuje za to że ze mną o tym porozmawiałaś. Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy.
-Spokojnie Nialler. Jak będziesz mieć jakieś problemy, przyjdź do mnie, zawsze cię wysłucham.
           ***godzinę później***

-Dobra pora się zbierać-powiedział Louis zwracając się do nas-podnieście swoje "zwłoki" i ruchy do taksówki-kiedy wszyscy tam byliśmy pogrążyliśmy się w rozmowie. Jak dojechaliśmy na miejsce wyszliśmy,i poczułem jak moją twarz owiewa chłód.
-Alison możemy pogadać??
-pewnie o co chodzi??-powiedziała oddalając się od reszty która już wchodziła do holu hotelu.
-Bo tam w klubie chciałem ci powiedzieć że...podobasz mi się Alison
-Niall,ja...nie wiem co powiedzieć-przytuliła mnie i po chwili znaleźliśmy się pod drzwiami od jej pokoju. Pocałowała mnie w policzek-dziękuje Niall,za wszystko i dobranoc.-kiedy wszedłem do pokoju musiałem znaleźć Hazze.
-Harry słuchaj nie wiem czy wiesz, ale musimy poważnie pogadać. Na osobności.
-Niall o co chodzi?? Nie często bywasz tak poważny...
-Chodzi o Rose...

1 komentarz: