1.24.2014

Rozdział 3

-Wiesz jak cudownie było by ich poznać??
-Wiem,super było by móc z nimi posiedzieć, porozmawiać i zaprzyjaźnić się...-owszem było by fajnie,ale czy to realne??Nigdy nie zwrócą uwagi na kogoś takiego jak my. Jesteśmy zwykłymi dziewczynami. Wątpię ale marzeń nikt nie zabrania mieć.
-Zakochać się by było super-powiedziała stając na ławkę i z niej zeskakują. Wyglądała tak komicznie że nie mogłam powstrzymać śmiechu, ona tylko pociągnęłam mnie za rękę i zaczęła ze mną tańczyć do piosenki "What Makes You Beautiful", kiedy piosenka się skończyła my dwie padłyśmy na trawę na której było mnóstwo liści, a ja kątem oka zobaczyłam grupkę chłopaków śmiejących się na ławce po drugiej stronie stawu.
Kiedy nadeszła godzina 20 postanowiłyśmy iść do domu, a ja znów zainteresowana tamtymi chłopakami postanowiłam spojrzeć w ich stronę 3 ganiało się niczym dzieci, a dwóch pozostałych odprowadzało nas wzrokiem.Kiedy byłyśmy już 4 ulice od domu usłyszałam jakieś śmiechy,ale nie zwróciłam na to jakiejś szczególnej uwagi bo szłam z Jane, i słuchałyśmy One Direction podśpiewując pod nosem tak by nikt prócz nas tego nie słyszał.Gdy doszłyśmy do domu ja poszłam zrobić kanapki nalałam do dwóch szklanek soku i zaniosłam gotowa kolacje do salonu.Po kolacji poszłam się wykapać, a kiedy się położyłam nawet nie wiedziałam kiedy odpłynęłam. Znów śniły mi się tę piękne oczy i blond włosy. Nie wiem skąd,ale wciąż wydaję mi się że te oczy i włosy są mi znajome tylko nie mogę ich dopasować do żadnej osoby. Z moich przemyśleń wyrwał mnie dźwięk budzika z komórki, dziś postanowiłam że to ja zrobię śniadanie.Szybko się ogarnęłam, i zeszłam na dół do kuchni w której wczoraj wieczorem wszystko sobie przygotowałam.Zaczęłam robić gofry, i gdy wszystko już było gotowe i porcje wydzielone postanowiłam że do tego zrobię jeszcze gorącą czekoladę.Kiedy już wszystko było gotowe postanowiłam obudzić śpiocha.Weszłam do pokoju i nie mogłam się nie zaśmiać Jane spokojnie leżała, a jej włosy ułożyły się jak macki ośmiornicy.Zrobiłam jej zdjęcie i wstawiłam na Twittera z podpisem "Moja śpiąca ośmiornica" z użytkownikiem Jane Octopus Smith.Teraz mogłam ją obudzić...
-Wstawaj mój śpiochu,śniadanie na dole a ty jeszcze śpisz-jej odpowiedź powaliła mnie na ziemie.dosłownie bo dostałam poduszką-o nie teraz to ci nie wybaczę-i wzięłam druga poduszkę i zaczęłyśmy się bić, zabawa była ekstra, a uśmiechy nie schodziły nam z twarzy, gdy już trochę się zmęczyłyśmy ja jak zwykle głodna powiedziałam ze idę już na śniadanie a ona zabrała się ze mną.
-I to się nazywa sycące śniadanko
-Dziękuje bardzo,ale musiałam się zrewanżować za wczoraj.
-Nie ma o czym mówić, a teraz chodźmy pobiegać bo nam w dupę pójdzie-mówiła wystawiając język w moją stronę i biegnąc na górę się przebrać.